Lokal gastronomiczny, w którym konsumpcja odbywa się przy stolikach

Nie mam zamiaru przebranżawiać Terriera na blog kulinarny, ale tym razem będzie o jedzeniu. Wprawdzie nie jadam ‚na mieście’ co dzień, ale mimo to dorobiłam się kilku obserwacji. Zresztą pewnie nie tylko ja mam wrażenie, że wszędzie jest teraz to samo i tak samo. Jak jeszcze raz dostanę coś do picia w słoiku i do tego przekąskę na czymś symulującym gazetę, to nie ręczę za siebie :D Ile można! Poza tym, mimo że nie uważam się za smakosza, to rzadko zdarza mi się wsunąć coś naprawdę zachwycającego. Może poza pizzą, ale to wynika z moich uwarunkować psychicznych i fizycznych, pizza ponad wszystko.

Po kolejnym rozczarowaniu (albo łagodniej – braku zachwytu) zaczęłam się zastanawiać, gdzie mi się ostatnio tak naprawdę podobało. Tutaj!

Lolo Bar (8)

Lolo Bar (7)

Zjadłam raptem kurczaka z grilla, popijając domowym winem zbliżonym smakiem do tego, które próbuje pędzić metodą chałupniczą moja mama, ale! W środku niby nic rewolucyjnego, ale to było tak bezpretensjonalne i niewymuszone miejsce, że samo siedzenie w ogródku sprawiało wielką przyjemność. Polecam Lolo wszystkim turystom w hiszpańskim Roses, koniecznie!

Lolo Bar (1)

Lolo Bar (2)

Lolo Bar (3)

Lolo Bar (4)

Lolo Bar (5)

Lolo Bar (6)

Lolo Bar (9)

Lolo Bar (10)

Płaciło się równie uroczo ;)

Deser

 

Reklamy

4 thoughts on “Lokal gastronomiczny, w którym konsumpcja odbywa się przy stolikach

  1. Wcale Ci się nie dziwię, że było Ci tam dobrze.
    Hiszpańskie kolory, ten wakacyjny klimat beztroski, mnóstwo miłych dla oka i wcale nieprzypadkowych szczegółów, faktycznie bezpretensjonalne miejsce.
    No i ten bar otulony azulejos :)))

    Niedawno w Warszawie przypadkiem trafiłam do Sandwicherii La Chica prowadzonej przez pewną sympatyczną Hiszpankę.
    Pomysł na bar podobny, ale użyła naszych polskich cementowych, ręcznie robionych płytek. Cud nad cudami i nie mogę sobie darować, że byłam bez aparatu :(

    A tak w ogóle to cześć i czołem i dlaczego ja wcześniej na Twojego świetnego bloga nie trafiłam, to nie wiem. Gópja jezdę chyba ;)
    Pozdrawiam,
    fu

      • Lepiej późno, niż wcale. Teraz się ode mnie nie opędzisz, bo naprawdę mi się u Ciebie podoba. Bez ściemy! :)
        Buszuję też na Twoim fejsbuniu i odkryłam, że ta La Chica to chyba na Twojej „dzielni” tak w ogóle :)

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s