Najstarszy rodzaj uczelni o charakterze nietechnicznym

Tak to już jest, że zamiast ryzykować i realizować bardziej kreatywne pomysły, z reguły wolimy powielać sprawdzone rozwiązania. Jeśli ktoś jeszcze nie skojarzył, o co może mi chodzić – w tym wyznaniu miałam na myśli przemysł gastronomiczny (rzeczywiście to mogło nie być oczywiste skojarzenie). Mam bowiem wrażenie, że obecnie w większości lokali chodzi o to, żeby zjeść hamburgera w surowym, minimalistycznym wnętrzu. Królują białe ściany, płyta wiórowa i różniące się od siebie meble (najlepiej każdy z innej bajki – w stylizacji typu „znalezione pod śmietnikiem”). Ok, na początku mi się to podobało, przyznaję, ale teraz każde kolejne miejsce budzi jedną myśli: „Serio, znowu?”. Nie chcę marudzić, wolę ten powtarzający się minimalizm niż drugi biegun – knajpki ozdobione złotem, barokowymi elementami i świecidełkami.

Parę tygodni temu odwiedziłam nowe miejsce, skądinąd (jak zabawnie wygląda to słowo, muszę go częściej używać!) sympatyczne, ale utrzymane właśnie w wyżej opisanym klimacie. Moją uwagę zwróciły zwłaszcza krzesła, które na pierwszy rzut oka wyglądały na niewygodne do granic bólu pewnej części ciała. Wkrótce z moją współbiesiadniczką (zaznaczam, że żadna z nas nie jadła hamburgera! ;D) uświadomiłyśmy sobie, że to są krzesła zupełnie jak z naszych podstawówek! Były niskie, metalowo-drewniane i popisane markerem. Brakowało tylko przyklejonej pod spodem gumy, ale w sumie wolałam nie sprawdzać, czy rzeczywiście jej tam nie ma.

Tym sposobem przypomniały mi się te wszystkie krzesła i ławki, na których zdarzyło mi się siedzieć w szkole, brrr. Jakaż była w związku z tym moja zazdrość, kiedy dowiedziałam się, jak to wygląda w Danii! Nie od dziś wiadomo, że Duńczycy design mają we krwi, ale nie sądziłam, że aż tak! Otóż, każda budowana lub przebudowywana szkoła zwraca się do wybranego projektanta i proponuje mu stworzenie nowego umeblowania. Cudowny zwyczaj! Przypadek, który chcę dziś pokazać, to wydział humanistyczny Uniwersytetu Kopenhaskiego. Na skutek niedawnej przebudowy do stworzenia krzeseł i biurek został zaangażowany bardzo znany duet francuskich braci, czyli Ronan i Erwan Bouroullec. Moim zdaniem spisali się doskonale. Wzięli pod uwagę wymagania szkoły – koszt i praktyczność, a do tego dodali wyjątkowość.

Najbardziej podobają mi się zdjęcia z piramidami mebli ;D

Bouroullec University 1

via scandinavia-design.fr

Bouroullec University 2

via raw.abduzeedo.com

Bouroullec University 3

via myran.gr

Bouroullec University 4

via archiexpo.com

Bouroullec University 5

via archiexpo.com

Bouroullec University 6

via archiexpo.com

Bouroullec University 7

via scandinavia-design.fr

Bouroullec University 8

via archiexpo.com

Bouroullec University 9

via archiexpo.com

Bouroullec University 10

via archiexpo.com

Ze wstydem przyznaję, że przeoczyłam drugie urodziny Terriera, które przypadły na ubiegły czwartek :( W ramach zadośćuczynienia psi deser:

Deser

via melssweetlife.com

Advertisements

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s