Znalezione nie kradzione, odcinek 8

Mam lekkie problemy z regularnością tej serii, ale dzięki temu wprowadzam przynajmniej element zaskoczenia. Dzisiejsza porcja świstków została urozmaicona moją autorską listą zakupów. Nie powiem, którą ;]

Dla dociekliwych i niedoinformowanych (jak ja) – ligol to gatunek jabłka:

Przy okazji list zakupów, czyli jedzenia i posiłków, muszę nadmienić, że fasolka w sosie pomidorowym Heinz jest wyśmienita! ;D

via unidexholland.com

Advertisements

2 thoughts on “Znalezione nie kradzione, odcinek 8

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s