Jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie

Absolutnie nie jestem fanatycznym wielbicielem roślin – żadnej nie hoduje, nawet bazylia przy mnie umiera, a kiełki pleśnieją. Jasne, zdarzają się niebrzydkie kwiatki, które zwracają też moją uwagę, ale bez przesady (może odmieni mi się na emeryturze) ;] Dziś jednak nie mogłam sobie odmówić lekko botanicznego tematu.

Ostatnie tygodnie obudziły we mnie niechęć do mojego mieszkania – było zimno, ciemno i nieprzyjemnie. Aż tu nagle, w weekend, obudziłam się z rozgrzanym już kaloryferem i takim oto, całkiem przyzwoitym, widokiem za oknem (najlepszy widok mam właśnie z łóżka!):

W poprzednim mieszkaniu mieliśmy widok jedynie na blok naprzeciwko, a tutaj drzewa przysłaniają mi sąsiadów – czuję się, jak na wsi, sielanka ;] W moim przypadku jesień nieodłącznie wiąże się z deprechą i wiecznym niewyspaniem, ale dopóki nie spadną liście, jakoś to będzie.

Przypomniała mi się przy okazji machina, o której marzyłam w dzieciństwie. Niestety nikt nie chciał mi jej kupić.

via maszynyhonda.pl

Reklamy

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s