Znalezione nie kradzione, odcinek 6

Wielki powrót niezwykle popularnego cyklu! Hura!!!

Dla przypomnienia – jednym z moich kolekcjonerskich hobby jest zbieranie z chodników i ulic porzuconych kartek, koniecznie zapisanych pismem ręcznym (najczęściej trafiam na listy zakupowe). Niestety, moje zapasy wyczerpały się w trakcie pierwszych pięciu odcinków. Tymczasem jest metoda!

Tak się złożyło, że kilka tygodni temu, w trakcie podróży nad jezioro zatrzymaliśmy się pod pewnym dużym sklepem w celu dokonania zakupu mięsa, piwa i takich tam. Było już tuż przed zamknięciem, więc mogłam spokojnie buszować po stojących na zewnątrz, opuszczonych wózkach sklepowych. A ile w nich znalazłam skarbów! Wystarczy na kilka miesięcy publikacji! ;D

Dobra impreza…

Deser na pierwszy rzut oka banalny – czekolada. Wygląda dosyć zwyczajnie – jedna ma smak migdałów, inna brzoskwini. Jednak w pewne smaki trudno mi było uwierzyć – smokedhouse BBQ potato chips i beef jerky. Sprawdziłam jednak kilka źródeł i rzeczywiście – są takie czekolady! ;D

via thedieline.com

Reklamy

2 thoughts on “Znalezione nie kradzione, odcinek 6

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s