DIY for dummies: powrót ćwieka

Powracam do korzeni – w lutym, w jednym z pierwszych wpisów (a konkretnie w czwartym) demonstrowałam z wielkim zaangażowaniem, jak nabijając ćwieki na kawałek wstążki stworzyć bransoletkę. Przypomniawszy sobie dziś o tamtych wspaniałych chwilach, niecierpliwie snułam się po domu, poszukując jakiegoś przedmiotu do naćwiekowania.

Stanęło na skórzanej torebce. Kupiłam ją kilka lat temu za grosze w lumpeksie i zdążyłam się do niej bardzo przywiązać. Jest uniwersalna, całkiem pojemna i mimo upływu czasu jakoś się jeszcze trzyma. Ostatnio chciałam jednak rzucić ją w kąt – zaczęła mi się wydawać nieco zbyt hmm starcza. A wygląda tak:

Na wbijanie ćwieków wybrałam sobie szew na górnej części i był to niezmiernie głupi pomysł. Podwójna warstwa skóry stawiała opór, ucierpiały na tym moje palce i biedne ćwieki.

W związku z powyższą katastrofą sięgnęłam po mój niezawodny pistolet na klej (ostatnio najlepiej pracuje mi się na podłodze).

Także tym razem pistolet podołał. Lecz niestety – masa kleju pozostała widoczna na torebce, a reszta nie chciała opuścić moich palców.

Na szczęście pęseta pozwoliła oderwać nadmiary kleju i tak oto wygląda ostateczny efekt (w kolejności stopnia rozmazania zdjęć). Wcale nie jest krzywo! ;D

Podoba mi się! Zastrzegam tylko, że taki DIY to pomysł nie dla księżniczek – gorący klej momentalnie rozgrzewa metal i nie jest to wcale przyjemne doznanie. Tylko nawykłe do pracy fizycznej dłonie ujdą bez szwanku ;D

Deser – kolejny cel! Buty!

via oriogirl.blogspot.com

Reklamy

2 thoughts on “DIY for dummies: powrót ćwieka

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s