Trzy kolory: keczup

Drugi, przed majonezem i po musztardzie, wpis z cyklu trzech kolorów.

W przeciwieństwie do przyprawy z ziaren gorczycy, dodatek w postaci sosu pomidorowego podawanego na zimno baaardzo lubię. Nie odstrasza mnie nawet to, że słowo „keczup” pochodzi z języka chińskiego i oznacza zaprawę do ryb.

Jeśli chodzi o czerwień we wnętrzach, to za nią z kolei nie przepadam. Jest w tym kolorze coś, co wzbudza negatywne emocje. Poza tym bardzo łatwo przesadzić z jego ilością. Właściwie jedynym zestawem do przełknięcia jest moim zdaniem połączenie bieli z czerwonymi dodatkami. W Polsce to może trochę zbyt patriotyczne, ale mimo to polecam (oczywiście przy rozsądnym podejściu), biel bardzo efektywnie neutralizuje intensywność czerwieni. Ale! Żeby wpis nie był nudny, poniższe zdjęcia demonstrują różne kombinacje.

via rowhousenest.com

via rowhousenest.com

via trendir.com

via styledhaven.com

via styledhaven.com

via homedecorarcade.com

via cdn.home-designing.com

I na koniec, sprytna reklama przedstawiająca jedyną słuszną proporcję ilości frytek do ilości keczupu:

via toxel.com

Advertisements

5 thoughts on “Trzy kolory: keczup

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s