Trzy kolory: musztarda

Z okazji krążącego nade mną widma diety często poświęcam swoje myśli jedzeniu i różnym jego przejawom. By uczcić te wszystkie wspaniałości, postanowiłam poświęcić krótki cykl wpisów trzem składnikom, bez których życie byłoby dużo trudniejsze i najzwyczajniej bez smaku. Mowa o musztardzie, keczupie i majonezie. Oczywiście nie będą to wpisy oderwane od terrierowej codzienności – pokażę wnętrza z akcentami w ich kolorach.

Na pierwszy ogień musztarda. Osobiście nie przepadam. Gorzej pachnie chyba tylko napalm o poranku (wyobrażam sobie jego zapach jako połączenie musztardy, czosnku i gazu ulatniającego się z kuchenki). Ale kolor niczego sobie.

Nie mogę się powstrzymać przed napisaniem czerstwego dowcipu. Nastąpi on za moment, więc osoby wrażliwe proszę o przejście bezpośrednio do zdjęć. Otóż czekałam z publikacją tego wpisu do popołudnia, żeby napisać o musztardzie po obiedzie. Haha.

via hegegreenall-scholtz.blogspot.com

via jws-interiors.com

via stylesoftamaranicole.blogspot.com

via pinterest.com

via modernjanedesign.blogspot.com

via homeklondike.com

via littlelovables.blogspot.com

Dowiedziałam się dziś, że w stanie Wisconsin ma swoją siedzibę Muzeum Musztardy ;D Na deser – jeden z wiszących w nim plakatów, który wyciśnie łzy z największego nawet twardziela:

via agirlnamedastrid.blogspot.com

Reklamy

3 thoughts on “Trzy kolory: musztarda

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s