Wyzwanie, część III: surowość

Kolejny wpis z cyklu Challenge, dziś na tapetę biorę minimalizm. Antyprzykład:

via interiodesign.net

Chociaż ilość mebli jest minimalna, to i tak wystarczyła, żeby to pomieszczenie zepsuć. Sposób ich rozstawienia, kolory, materiały – to wszystko składa się w bardzo chaotyczną całość.

Przy wyborze projektów musiałam ustalić kilka zasad (nie przeczę, że trochę dla ułatwienia). Za minimalistyczne uważam niniejszym pomieszczenia, w których ilość mebli ograniczono do minimum i nie towarzyszą im elementy czysto dekoracyjne, takie jak obrazy czy wszelkiego rodzaju bibeloty. Dopuszczam ozdobne lampy (ostatecznie oświetlenie ma funkcję praktyczną), kolory i ewentualnie dywany. I oczywiście „naturalne uwarunkowania terenu” – czyli stałe składowe domu, które w pewnym stopniu pełnią funkcję dekoracyjne (np. ściany z cegły czy kamienia, które mimo że są surowe, nadają charakter pomieszczeniom).

Oto rezultaty:

1) Salon – ożywiają go niezwykłe portale i sklepienie, a także przyciągający uwagę fiolet.

via desiretoinspire.net

2) Jadalnia – pierwsze z czterech różnych pomieszczeń tego samego domu, który w całości bardzo wpadł mi w oko. Ocieplają ją naturalne materiały – jasne drewno oraz cegła i kamień.

via desiretoinspire.net

3) Salon – urozmaicony pufami o intensywnym kolorze (ale bardzo prostej formie) i przytulnym dywanem.

via desiretoinspire.net

4) Sypialnia – niezwykłe łóżko, bardzo proste, ale przykuwające uwagę swoją lekkością i oryginalnością.

via desiretoinspire.net

5) Ostatnie pomieszczenie tego domu to kuchnia – ocieplona obecnym w całym domu jasnym drewnem i minimalną ilością koloru.

via desiretoinspire.net

6) Salon – mebli nie mogłoby być mniej, chyba że korzystałby z niego absolutny samotnik. Bardzo proste kształty, urozmaicone żywymi kolorami.

via apartmenttherapy.com

7) Jadalnia z gabinetem – minimalizm urozmaica ciekawie rozplanowane oświetlenie, jasne drewno i różne odcienie jadalnianych krzeseł.

via desiretoinspire.net

8) To samo mieszkanie – zakochałam się w tym siedzisku od pierwszego wejrzenia. Mimo surowej ramy zachęca do zagnieżdżenia się w nim.

via desiretoinspire.net

9) Łazienka – jedynym dekoracyjnym elementem jest lampa Caboche, reszta form jest zdecydowanie minimalistyczna.

via desiretoinspire.net

10) Salon – cóż mogę napisać poza KRÓLIKI! ;D Dom inspirowany ponoć książką „Alicja w krainie czarów”. Rzadko podoba mi się połączenie czerni i bieli, ale tu dzięki dużej ilości światła jest interesujące.

via trendir.com

Podsumowując – te pomieszczenia podobają mi się bardziej lub mniej, ale muszę przyznać, że wprowadzając się do każdego z nich natychmiast zarzuciłabym je ogromem dodatków. I odkrywczy wniosek na koniec: aby pomieszczenie było minimalistyczne, musi być przestronne. Inaczej minimalizm to nie minimalizm, lecz raczej brak miejsca na więcej mebli.

Stopień realizacji wyzwania roboczo zwanego “Brzydactwa”: 60%. Pozostało już mniej niż więcej.

Follow my blog with Bloglovin


Advertisements

Wymerdaj komentarz ;D

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s